TEST DYNAMICZNEGO MULTIGENERATORA KLATEK OD NVIDIA

Technologia generowania klatek od samego początku budziła mieszane uczucia w społeczności graczy. Sam wolałem obniżyć detale graficzne, byle tylko uniknąć wstawiania sztucznego obrazu i potencjalnych opóźnień. Jednak najnowsza propozycja od Nvidii, czyli dynamiczny multigenerator klatek, całkowicie zmienia zasady gry. Sprawdziłem, jak to rozwiązanie radzi sobie w praktyce na karcie graficznej RTX 5070 Ti. Przyznaję to z niemałym szokiem, wyniki robią kolosalne wrażenie.

JAK AKTYWOWAĆ NOWĄ FUNKCJĘ I JAKIE SĄ OGRANICZENIA

Aby przetestować nowość, należy wejść w ustawienia w Nvidia App. W zakładce informacji trzeba zaznaczyć zgodę na dostęp do wersji beta oraz funkcji eksperymentalnych. Po ponownym uruchomieniu programu zyskuję dostęp do konfiguracji dynamicznego generatora.

Należy tu zaznaczyć jeden bardzo ważny szczegół sprzętowy. Nvidia zarezerwowała ten dodatek wyłącznie dla swojej najnowszej architektury. Posiadacze kart z serii 3000 oraz 4000 zostali odcięci od tej technologii i nie będą mogli z niej skorzystać.

Sama konfiguracja jest intuicyjna. W zakładce grafiki mogę wymusić nadpisanie generowania klatek DLSS globalnie lub indywidualnie dla wybranej gry. Wybieram opcję dynamiczną, ustalam docelową liczbę klatek na sekundę oraz maksymalny mnożnik. W moim teście postawiłem na ekstremum, podnosząc limit do 240 FPS z mnożnikiem dochodzącym do wartości razy sześć. Sterownik Nvidii samodzielnie decyduje w czasie rzeczywistym, jakiego wsparcia użyć, aby utrzymać zadaną płynność.

CYBERPUNK 2077 NA STERYDACH

Poligonem doświadczalnym standardowo stał się Cyberpunk. Ustawiłem rozdzielczość 4K, Path Tracing, tryb wydajności DLSS oraz rekonstrukcję promieni. Na takich detalach gra wygenerowała ponad 200 klatek na sekundę.

Cyberpunk 2077 na sterydach

Największym zaskoczeniem z perspektywy gracza jest opóźnienie. Wynosi ono zaledwie około 30 milisekund. Pod myszką nie czuć absolutnie żadnego dyskomfortu. Input lag jest na tak niskim poziomie, że staje się praktycznie niezauważalny.

Wizualnie niezwykle trudno doszukać się większych mankamentów. Elementy interfejsu, celownik, odbicia świateł na mokrych ulicach czy para wydobywająca się ze studzienek kanalizacyjnych wyglądają wyśmienicie. W przeszłości takie obiekty stanowiły ogromny problem dla generatorów, tworząc rozpraszające artefakty. Obecnie, nawet podczas szybkiej jazdy samochodem po nocnym Night City, obraz pozostaje ostry. Minimalne zniekształcenia celownika są możliwe do wyłapania tylko przy bardzo specyficznym, aktywnym poszukiwaniu błędów na zróżnicowanym tle, ale w ogólnym rozrachunku wcale nie wpływają negatywnie na gameplay.

Sprawdziłem również zachowanie gry przy niższym limicie ustawionym na 165 klatek, zmuszając system do częstszego żonglowania mnożnikiem. Przejścia między poszczególnymi trybami działania, na przykład z razy jeden na razy dwa, są całkowicie płynne. Wykres frame time pozostaje nienaruszony, bez irytujących szarpnięć podczas rozgrywki.

Z rynkowego punktu widzenia, rozwój tej technologii to mocny cios wymierzony w firmę AMD, która utknęła na mnożniku razy dwa. Specjaliści od marketingu Nvidii z pewnością skwapliwie wykorzystają ten fakt, próbując udowadniać, że teoretyczna wydajność modeli takich jak RTX 5070 zrównuje się z flagowym RTX 4090 dzięki wsparciu generatora klatek razy sześć i DLSS Ultra Performance.

CRONOS THE NEW DAWN I STALKER 2 POD LUPĄ

Kolejnym przystankiem był Cronos The New Dawn z rewelacyjnym klimatem wczesnych lat osiemdziesiątych, który przypomniał mi moje własne dzieciństwo. Utrzymałem rozdzielczość 4K oraz maksymalne ustawienia Ray Tracingu i wymusiłem w sterowniku docelowe 240 klatek. Generator płynnie wskoczył na mnożnik razy sześć, a licznik faktycznie pokazywał od 230 do ponad 240 FPS.

Cronos The New Dawn

Celownik zachowywał pełną stabilność, nawet gdy przesuwałem go po najróżniejszych materiałach tła. Jedyne co wpadło w oko, to bardzo delikatny ghosting na otwierającej się bramie. W ogólnym ujęciu wizualnym był to jednak detal absolutnie pomijalny. Podobnie bez zarzutu prezentowały się efekty cząsteczkowe i inne rozbryzgi krwi podczas bezpośrednich starć. Powiem szczerze, że gdyby ktoś zrobił mi blind test, nie zorientowałbym się, że gram na sztucznych klatkach. Mając bazowo około 40 klatek, całość daje odczucie płynności na poziomie natywnych 70 czy nawet 80 klatek.

Testy zamknąłem w zaktualizowanym Stalkerze 2. Produkcja po wielu łatkach działa o niebo lepiej niż w fatalnym dniu premiery. Przy maksymalnych detalach w 4K z niezdejmowalnym śledzeniem promieni karta generowała nierzadko ponad 170 FPS. W tym tytule świetnie było widać dynamiczne żonglowanie mnożnikiem. Zależnie od obciążenia algorytm przeskakiwał płynnie między wartościami razy dwa, razy trzy, a nawet razy cztery.

Stalker 2

Widać wyraźnie, że system woli wygenerować zapas klatek, niż dopuścić do ich spadku. Wyszedłem poza obóz, aby sprawdzić bardziej wymagające otoczenie. Gęsta roślinność, drobne gałązki, rzęsisty deszcz, kałuże i skomplikowane anomalie nie sprawiły technologii Nvidii najmniejszych problemów. Odbicia w wodzie prezentują się znakomicie, tak samo jak płomienie ognisk. Kropeczki celownika nie ulegały zniekształceniom nawet przy najwyższych mnożnikach. Celowanie pozostaje w pełni precyzyjne, a oprawa oświetleniowa zachowuje absolutny realizm w każdych warunkach.

WERDYKT

Nowy dynamiczny multigenerator klatek to potężne narzędzie. Nawet osoby mocno sceptyczne wobec sztucznych klatek muszą przyznać, że najnowsza odsłona tej technologii zamyka usta krytykom. Przewidywania o masie artefaktów i zepsutym opóźnieniu przy opcji razy sześć okazały się całkowicie chybione. Jakość oprawy jest rewelacyjna i w standardowej zabawie, bez zatrzymywania obrazu i kilkukrotnego przybliżania pojedynczych pikseli, technologia ta sprawdza się wybornie.

Oczywiście nie oznacza to konieczności natychmiastowej wymiany sprawnego sprzętu na serię 5000. Warto tu przypomnieć chociażby o skandalicznej decyzji producenta o wyposażeniu karty 5060 w zaledwie 8 GB pamięci VRAM. Jednak jeśli posiadasz sprzęt wspierający te nowości, śmiało możesz z nich korzystać.