Główna Artykuły Porównywarka GPU Konfigurator PC Linkownia Promocje Zestawy PC Zasilacze O Nas YouTube Postaw kawę
GPU

NVIDIA znów naprawia czarne ekrany. Ale to przecież AMD ma fatalne sterowniki, prawda?

5.11.2026 · ~4 min czytania · NVIDIA
NVIDIA znów naprawia czarne ekrany. Ale to przecież AMD ma fatalne sterowniki, prawda?

Spokojnie, przecież to AMD ma problemy ze sterownikami...

4 listopada 2026 roku NVIDIA udostępniła sterownik GeForce Game Ready 621.14 WHQL. Aktualizacja usuwa dwa błędy: nieprawidłowe wyświetlanie kolorów w Call of Duty: Modern Warfare 4 oraz zawieszanie odtwarzania wideo i występowanie czarnego ekranu na kartach GeForce RTX 5000 i urządzeniach RTX Spark. Ten drugi problem pojawił się po instalacji poprzedniego sterownika 621.01.

NVIDIA nie wymienia żadnych nierozwiązanych błędów w sekcji Open Issues. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że w przeszłości znane problemy potrafiły znikać z oficjalnej listy bez informacji o ich naprawieniu. Tymczasem AMD regularnie publikuje w dokumentacji Adrenalin listy usterek, które nadal wymagają rozwiązania.

NVIDIA naprawia czarne ekrany? Przecież to tylko problem Radeonów...

NVIDIA po raz kolejny naprawia czarny ekran. Tak, NVIDIA. Firma, której sterowniki według części społeczności PC są niemal synonimem niezawodności. Bo przecież wszyscy wiedzą, że czarne ekrany, zawieszenia i crashe to tylko problemy Radeonów. Prawda?

Problem w tym, że wielu użytkowników nadal ocenia AMD przez pryzmat problemów Radeonów RX 5000 sprzed sześciu lat. Problemy były rzeczywiste, krytyka uzasadniona. Ale od tamtej pory zmieniły się generacje kart, architektury i sterowniki. Tymczasem od premiery GeForce'ów RTX 5000 NVIDIA wielokrotnie publikowała aktualizacje naprawiające różne przypadki czarnego ekranu. Teraz robi to ponownie, usuwając problem wprowadzony przez własną wcześniejszą aktualizację. Czy to oznacza, że NVIDIA ma beznadziejne sterowniki? Nie. Ale dlaczego podobne problemy u AMD mają być dla niektórych dowodem na fatalną jakość oprogramowania, podczas gdy u NVIDII pozostają tylko drobnymi potknięciami?

Sterownik, który zatrzymywał wentylatory

W lutym 2026 roku NVIDIA wycofała sterownik 595.59 WHQL. Powodem były poważne błędy sterowania wentylatorami, które w niektórych konfiguracjach przestawały się obracać. AMD również zaliczyło podobną wpadkę. W sterownikach Adrenalin 26.5.1 występował problem z funkcją Zero RPM na części Radeonów RX 9000. Obie firmy popełniają błędy. Obie zasługują za nie na krytykę. Dlaczego więc niektórzy użytkownicy tak zaciekle próbują przekonywać innych, że tylko jedna z nich ma problemy ze sterownikami?

Kiedy konsument zaczyna bronić ograniczeń produktu

Dobrym przykładem jest GeForce RTX 5060 z 8 GB VRAM. W 2025 roku NVIDIA wprowadziła kartę za 299 dolarów, której pojemność pamięci już w momencie premiery mogła ograniczać działanie niektórych współczesnych gier w Full HD na wysokich ustawieniach. Nie chodzi wyłącznie o średnią liczbę FPS. Niedobór VRAM potrafi powodować przycięcia, niestabilny czas renderowania klatek i problemy z teksturami. Przypomnę, że RTX 3060 z 2021 roku oferował 12 GB pamięci.

A jednak gdy ktoś krytykuje NVIDIĘ za wyposażenie RTX 5060 w zaledwie 8 GB, natychmiast pojawiają się obrońcy producenta, którzy przekonują, że więcej pamięci nikomu nie potrzeba.
Dlaczego? Od kiedy interesem konsumenta jest przekonywanie innych konsumentów, że powinni oczekiwać mniej za wydane pieniądze?

Pamiętacie RTX 4080 12 GB? Krytyka naprawdę działa

W 2022 roku NVIDIA zamierzała sprzedawać dwie znacząco różniące się karty pod nazwą RTX 4080. Model 12 GB miał znacznie mniej rdzeni CUDA i węższą magistralę pamięci niż wersja 16 GB, a jego cena miała wynosić 899 dolarów. Po ogromnej fali krytyki NVIDIA wycofała tę kartę. Później wróciła ona jako RTX 4070 Ti, z ceną sugerowaną wynoszącą 799 dolarów. Gdyby nie sprzeciw konsumentów, NVIDIA mogłaby sprzedawać nam RTX 4070 Ti jako RTX 4080 za dużo wyższą cenę. I właśnie dlatego krytyka jest potrzebna.

Przestańcie być darmowymi rzecznikami prasowymi korporacji

Paradoksalnie, jeśli chcecie, żeby wasza ulubiona firma dostarczała coraz lepsze produkty, to właśnie wy powinniście być pierwszymi, którzy krytykują ją za antykonsumenckie praktyki, zawyżone ceny, wadliwe sterowniki i każdą decyzję, którą uważacie za niekorzystną. Powiem więcej: nawet krytyka, która czasami okazuje się przesadzona, jest moim zdaniem mniej szkodliwa niż bezrefleksyjne bronienie każdej nawet najbardziej gównianej decyzji korporacji. Nie ma nic złego w preferowaniu kart NVIDII albo AMD. Można mieć ulubionego producenta, konkretne wymagania i własne doświadczenia. Ale warto aktualizować swoje opinie wraz ze zmieniającymi się faktami.

Żadna korporacja nie jest naszym przyjacielem i nie potrzebuje naszej bezwarunkowej lojalności ani darmowej obrony w internecie. Bo jeśli ich głównemu księgowemu wyjdzie w Excelu, że opłaci się wbić nam nóż w plecy, to wbiją go bez mrugnięcia okiem, a potem zetną nam łby toporem, tak na wszelki wypadek, żeby słupki się zgadzały!

To my płacimy za sprzęt. To my powinniśmy stawiać wymagania, a nie przekonywać producentów, że mogą dawać nam coraz mniej za coraz więcej.

Źródło: NVIDIA

Część nazw podzespołów w tekście to linki afiliacyjne do Ceneo. Jeżeli kupisz przez nie sprzęt, mogę otrzymać prowizję. Polityka prywatności

Boomer Marcin
Autor
Boomer Marcin
Komputery towarzyszą mi od czasów Commodore 64 — to ponad 30 lat fascynacji sprzętem PC. Interesuję się tym co dzieje się w branży, ale przede wszystkim kręcą mnie własne testy i analizy: karty graficzne, procesory, pamięci itp... Bez marketingowej ściemy, z naciskiem na to co faktycznie liczy się podczas rozgrywki. FPS-y to dopiero punkt wyjścia, nie koniec analizy.
Kanał YouTube
← Powrót do strony głównej

Zgłoś błąd / Sugestia

0 / 2000