SK hynix, jeden z największych producentów pamięci na świecie, ujawnił, że ponad połowa jego planowanych mocy produkcyjnych na lata 2027-2028 została już zarezerwowana w długoterminowych kontraktach. Co więcej, niemal cała produkcja pamięci DRAM i HBM do 2029 roku ma już zapewnionych lub potencjalnych odbiorców. Podobną sytuację wcześniej sygnalizował amerykański Micron, który również zabezpieczył znaczną część przyszłych dostaw. Informacje te stawiają pod znakiem zapytania perspektywy szybkiego spadku cen pamięci RAM, a także komputerów i laptopów.
Ponad połowa przyszłej produkcji już zarezerwowana
SK hynix zawarł długoterminowe umowy z 14 największymi klientami, zabezpieczając w ten sposób odbiór ponad 50% planowanej produkcji w latach 2027-2028. Kontrakty pozwalają producentowi z dużym wyprzedzeniem planować wykorzystanie fabryk, natomiast odbiorcom zapewniają dostęp do układów w kolejnych latach. Pozostała część mocy produkcyjnych nie jest jednak całkowicie wolna. Po uwzględnieniu zamówień znajdujących się na zaawansowanym etapie negocjacji niemal cała produkcja DRAM i HBM do 2029 roku ma już potencjalnych nabywców.
Tak wysoki poziom rezerwacji ogranicza możliwość elastycznego reagowania na zmiany zapotrzebowania w kolejnych latach. Jeżeli pojawią się nowi odbiorcy lub dotychczasowi klienci będą potrzebowali większych dostaw, zwiększenie produkcji może okazać się trudne. Rozbudowa fabryk wymaga bowiem czasu i znacznych inwestycji, a zakontraktowane wcześniej moce produkcyjne nie mogą zostać swobodnie przeznaczone na realizację innych zamówień.
Micron również wyprzedaje przyszłą produkcję. Klienci muszą płacić nawet wtedy, gdy nie odbiorą pamięci
SK hynix nie jest jedynym producentem, który zabezpiecza sprzedaż na kilka lat naprzód. Amerykański Micron Technology, jeden z trzech największych producentów pamięci DRAM, informował wcześniej, że ponad 75% jego produkcji na 2027 rok ma już zapewnionych odbiorców, a rozmowy z klientami koncentrują się przede wszystkim na dostawach w 2028 roku. Firma zawiera wieloletnie strategiczne umowy z odbiorcami, obejmujące konkretne ilości pamięci oraz wcześniej uzgodnione zasady ustalania cen.
Istotnym elementem tych kontraktów jest mechanizm take-or-pay, czyli „odbierz albo zapłać”. Oznacza on, że klient zobowiązuje się do zakupu określonej ilości pamięci, a jeśli ostatecznie jej nie odbierze, nadal ponosi wynikające z umowy zobowiązania finansowe. Producent zyskuje w ten sposób większą pewność przychodów, natomiast odbiorca zabezpiecza dostęp do układów nawet na kilka lat. W przypadku Microna takie umowy często przewidują również ustalone z góry ceny minimalne i maksymalne, ograniczające ryzyko gwałtownych zmian warunków handlowych.
SK hynix także stosuje zabezpieczenia mające zagwarantować realizację zamówień, między innymi zaliczki oraz mechanizmy ustalania cen w uzgodnionych przedziałach. Firma nie potwierdziła jednak, że jej kontrakty mają identyczną konstrukcję take-or-pay jak umowy Microna. Obaj producenci zmierzają do podobnego celu: zapewnienia przewidywalnej sprzedaży i ograniczenia ryzyka związanego ze zmianami koniunktury na rynku pamięci.
Sztuczna inteligencja zmienia priorytety producentów pamięci
Za rosnącym zapotrzebowaniem na pamięci stoją przede wszystkim przedsiębiorstwa rozwijające centra danych i infrastrukturę sztucznej inteligencji. Nowoczesne akceleratory AI wykorzystują pamięci HBM, które zapewniają bardzo wysoką przepustowość niezbędną do wykonywania zaawansowanych obliczeń. SK hynix systematycznie rozwija ten segment i przewiduje, że już w czwartym kwartale 2026 roku dostawy najnowszych pamięci HBM4 przewyższą dostawy starszych HBM3E.
Rozwijanie produkcji HBM wymaga jednak odpowiednich zasobów, które są również wykorzystywane przy wytwarzaniu innych rodzajów pamięci. W rezultacie zwiększanie podaży tradycyjnych układów DRAM, stosowanych między innymi w modułach DDR4 i DDR5, może być trudniejsze. Producenci muszą decydować, jak rozdzielać dostępne możliwości fabryk pomiędzy poszczególne segmenty rynku, uwzględniając zawarte kontrakty i opłacalność produkcji.
O ile jeszcze podrożeją pamięci RAM w Polsce?
Sytuacja przedstawiona przez SK hynix i Microna ma bezpośrednie znaczenie dla producentów modułów RAM oraz komputerów. Ograniczona dostępność układów DRAM może prowadzić do wzrostu kosztów produkcji pamięci DDR4 i DDR5, a w konsekwencji również gotowych zestawów komputerowych i laptopów. Szczególnie trudna może okazać się sytuacja firm, które nie zabezpieczyły odpowiednio wcześnie dostaw i będą musiały kupować układy na bieżących warunkach rynkowych.
Branża już wcześniej ostrzegała, że problemy z dostępnością pamięci mogą utrzymywać się nawet do 2030 roku. Długoterminowe kontrakty zawierane przez największych producentów pokazują, że znaczna część przyszłych możliwości produkcyjnych została już objęta zobowiązaniami handlowymi. Dla rynku konsumenckiego oznacza to ograniczone perspektywy szybkiego zwiększenia podaży, które mogłoby przyczynić się do trwałego obniżenia cen.
Pytanie nie brzmi już, czy pamięci RAM w Polsce ponownie podrożeją, ale jak duże będą kolejne podwyżki. Ich skala będzie zależeć przede wszystkim od globalnej podaży układów DRAM, ale również od kursu dolara, poziomu zapasów u dystrybutorów, ciągłości łańcuchów dostaw oraz lokalnego popytu na podzespoły komputerowe. Wszystkie te czynniki będą decydować o tym, jak mocno zmiany na światowym rynku odbiją się na cenach w polskich sklepach.